Państwo polskie w początkach swego istnienia było podzielone na prowincje, te zaś na mniejsze jednostki administracji zwane kasztelaniami, a te były wyłącznie królewską lub książęcą własnością. Ilość ich zaczęła się zmniejszać od XII wieku ponieważ dobra ich poczęły przechodzić w ręce szlacheckie ale też instytucji kościelnych. Jedną z takich jednostek administracji była leżąca w prowincji łęczyckiej kasztelania wolborska, którą otrzymało wówczas biskupstwo włocławskie. Najstarszym dokumentem potwierdzającym przynależność Wolborza z przyległościami do biskupstwa włocławskiego jest bulla papieża Eugeniusza III wydana w 1148 roku. Samo nadanie nastąpiło jednakże wcześniej, prawdopodobnie między 1136 a 1148 rokiem. Granice kasztelani wolborskiej w większości opierały się na rzekach: Pilicy, Luciąży, Strawie, Smolnej, Grabi, a wschodnia granica przekraczała rzekę Pilicę i graniczyła z kasztelanią żarnowską. W okresie rozbicia dzielnicowego losy kasztelanii należały do księstwa łęczyckiego, które otrzymał Kazimierz Sprawiedliwy, po nim odziedziczył Leszek Biały zamordowany w 1227 roku. Do walki o spuściznę po nim stanęli z jednej strony brat Konrad Mazowiecki, z drugiej żona Grzymisława wraz z nieletnim synem Bolesławem zwanym Wstydliwym. Ostatecznie łęczyckie przypadło Konradowi Mazowieckiemu, ale utraciło tereny za Pilicą, które odtąd należały do dzielnicy sandomierskiej. Dalszy podział dawnej kasztelani wolborskiej nastąpił w latach sześćdziesiątych XIII wieku, kiedy to w południowej części łęczyckiego utworzono nowe księstwo sieradzkie. Podziały te spowodowały, iż kasztelania wolborska przestała od przełomu XIII wieku pełnić funkcje jednostki administracji terytorialnej. Jednak nazwa jej była nadal używana, ale odnosiła się do dóbr biskupstwa włocławskiego, dla których głównym ośrodkiem stał się Wolbórz. Wkrótce zostaje tu wybudowany zamek a w 1273 r. książę Leszek Czarny nadaje przywilej lokacyjny, by na osadzie mogło powstać miasto na prawie średzkim. Druga lokalizacja miasta następuje w 1357 r. na prawie magdeburskim. Następuje pod opieką biskupów rozwój rzemiosła, handlu i oświaty.
W XV wieku termin „kasztelania” zanika, a na jego miejsce upowszechnia się określenie „klucz”. Jednocześnie następuje wtedy wyodrębnienie klucza niesułkowskiego, do którego należała między innymi Łódź. Pozostałe dobra wolborskie podzielono w XVI wieku na pięć kluczy: smardzewicki, czarnociński, grabicki, łaznowski i wolborski. Zwierzchni nadzór nad nimi, a w pewnych okresach również nad niesułkowskim, znajdował się jednak w Wolborzu.
Z początkiem XVI wieku, biskupi włocławscy w celu lepszej organizacji i dokładniejszego określania przychodów, zaczęli dzielić klucze wolborskie na mniejsze jednostki organizacyjne zwane folwarkami.
Niestety taka prosperita trwa tylko do XVII wieku. Po niej następuje powolny upadek Wolborza. Przyczyniło się do tego na pewno „morowe powietrze” a pod koniec wieku ogromny pożar, który zniszczył całe miasto. Dzieła dopełniły wojska szwedzkie, które niesłychanie wrogo odnosili się do własności biskupich. Po nich nawet ogromna troska biskupa kujawsko-pomorskiego Antoniego Sebastiana Dembowskiego nie mogła dźwignąć miasta do dawnej świetności. Kiedy zamek – siedziba biskupów zostaje zniszczony przez pożar, jeszcze zostaje odbudowany, ale już w skromniejszej formie i przestaje być wygodną rezydencją. Jeszcze bp. Dembowski zwraca się do kapituły o możliwość wybudowania rezydencji w Wolborzu ale plany te nie zostają zrealizowane. Dopiero po pożarze miasta bp. Antoni Kazimierz Ostrowski postanawia wybudować pałac jako swoją siedzibę w południowo-wschodniej części Wolborza. Projektuje go wybitny architekt włoski F. Placidi przy współpracy polskich architektów Jana Jabłońskiego i Krzysztofa Kluka. Cały projekt składa się z dwukondygnacyjnego domu jako rezydencji biskupiej, dwóch oficyn, pomieszczeń gospodarczych, kordegardy a także dziedzińca paradnego i pięknego parku pałacowego. Budowlę rozpoczęto w 1770 r, a ukończono 1773 r. Po wybudowaniu pałac posiadał obszerne wnętrza, dobrze wyposażone, które pozwalały przyjmować zacnych gości. Był najświetniejszą rezydencją magnacką i cenionym zabytkiem architektury późnobarokowej. Za pałacem roztaczał się park, założony na planie wydłużonego prostokąta o wymiarach 180 x 1500 m o układzie jednoosiowym. Znajdował się w nim wielki pater ogrodowy z kilkoma tarasami oraz staw długości 370 m, na końcu rozszerzony. Po obu stronach alei rosły gęsto lipy w siedmiu rzędach. Wszystko to sprawiało wrażenie przestronności parku. Do ogrodu przylegał duży zwierzyniec wraz z bażantarnią.
Bogatą i wielowiekową tradycję posiada Polska sztuka ogrodowo-parkowa. Znaczna ich część to ogrody wiejskie zakładane w różnych wiekach, różniące się wielkością i stanem drzewostanu. Z różnych stylów zakładania ogrodów na wyróżnienie zasługuje symetryczny ogród tarasowy należący do biskupów kujawskich w Wolborzu.
Barokowa rezydencja biskupia zyskała uznanie u Polskiego Króla Stanisława Augusta Poniatowskiego, który przebywał w niej w 1775 r. Biskup Ostrowski zamieszkiwał w nim też bardzo krótko, bo po otrzymaniu godności prymasa Polski opuścił Wolbórz. Następca biskup Józef Rybiński też nie pomieszkał długo, ponieważ nastąpiły zmiany terytorialne diecezji kujawskiej i nową siedzibą został Kalisz. Ostatnim biskupem zamieszkującym pałac do 1807 r był Tomasz Malczewski. Gdy pałac wolborski opustoszał, dobra zostały skonfiskowane na rzecz skarbu państwa rosyjskiego. W 1818 r. ks. kanonik Fijałkowski zobowiązany został do oddania władzy nad pałacem gen. art. Sierakowskiemu. Następnie wojsko oddało koszary w 1834 r na szpital dla inwalidów wojennych. Związana jest z tym mała ciekawostka. Gdzie znajdował się cmentarz szpitalny? Na północ od szpitala, teraz cmentarz został przecięty przez trasę Warszawa-Katowice. Dlaczego tam? Wojskowi, często oficerowie byli różnego wyznania i prościej pochować ich było na cmentarzu komunalnym, niż katolickim. Po kilkunastu latach znów były tam koszary dla rosyjskiego połockiego pułku piechoty aż do 1910 r. Wojsko bezpośrednio przyczyniło się do znacznego zniszczenia zespołu pałacowego jak i samego parku.
Od 1910 r pałac nie był używany i to zainteresowało działaczy Towarzystwa Opieki nad Zabytkami Przeszłości, którzy przybyli tu na wizję lokalną w 1912 r.
W czasie I wojny światowej zostały spalone dachy nad korpusem głównym pałacu i oficyny południowo-wschodniej. Brak zabezpieczenia i dozoru spowodował zniszczenie wnętrz i dewastację. Rozgrabione zostały elementy wystroju wnętrz.
W okresie II Rzeczypospolitej remontem pałacu zajął się architekt Rudolf Świerczyński. Wykonana została inwentaryzacja w latach 1922-1923. Układ budynków pozostał bez zmian, kolumnad nie zrekonstruowano. Odnowiono na tyle pałac, że mógł być oddany do ponownego użytkowania. Niestety piękny park nie został zrekonstruowany, całkowicie pozbawiono go pierwotnego wyglądu.
Do odbudowanego pałacu w 1937 r przeprowadziły się junackie hufce pracy. We wrześniu 1939 r spaleniu uległa południowo-wschodnia oficyna pałacu. Przez cały okres II wojny światowej pałac został zajęty przez wojska niemieckie. Po wojnie użytkownikiem całego kompleksu została Wyższa Szkoła Gospodarstwa Wiejskiego.
W 1955 r mgr niż J. Kozłowski, kierownik Państwowego Nadleśnictwa Meszcze dokonał lustracji parku i stwierdził, że drzewostan zaatakowały szkodniki i należy zwalczać je we wszystkich stadiach rozwoju. Stwierdził że należy powołać komisję, która wyznaczy drzewa do natychmiastowego usunięcia, zadbać o ptaki owadożerne, zapewniając im miejsce lęgowe przez wywieszenie skrzynek lęgowych.
Ponieważ park przypałacowy został mocno zdewastowany. Dlatego też Biuro Dokumentacji Technicznej w Łodzi postanowiło pod kierownictwem prof. inż. Kazimierza Chrabelskiego przy udziale Gerarda Ciołka, znanego architekta, planisty ogrodów w Polsce zrekonstruować obiekt. Zespół przez 2 lata przygotował projekt do realizacji. Cały koszt inwestycji, która w zasięgu miała obejmować 2 h, opiewał na kwotę ponad 90 tys. zł. Mimo tej próby plan rekonstrukcji nie został wprowadzony w życie, a park w dalszym ciągu coraz bardziej pogrążał się w dewastacji. Zmieniali się użytkownicy ale przez dziesiątki lat nikt nie troszczył się o zabezpieczenie przed zniszczeniem parku. Teraz żadna z tych instytucji nie była wstanie pokryć kosztów tej inwestycji.
W 1960 r pałac główny i częściowo oficyny poddane zostały remontowi przez Komitet Obchodów Grunwaldzkich. Obchody Grunwaldzkie w 1961 r ściągnęły do Wolborza sporą ilość gości. Były władze Komitetu Centralnego, przedstawiciele Ludowego Wojska Polskiego oraz spora liczba widzów. Przyjechali harcerze z całej Polski, rozstawiając miasteczko namiotowe w parku. Liceum Pedagogiczne istniejące w latach 1954-1967 wzięło na siebie dużą część obowiązków.
Stan prawny obiektu został uznany jako zabytek nieruchomy dopiero w 1967 r i został wpisany jako zespół pałacowy z XVIII wieku. Należy do niego: pałac, 2 oficyny, 2 pawilony, park i aleja dojazdowa.
W sprawozdaniu z działalności Społecznego Opiekuna Zabytków w 1970 r. doktor Stefan Siniarski pisał, że zespół pałacowo-parkowy jest w użytkowaniu przez Technikum Mechanizacji Rolnictwa w Wolborzu. Teren parku wykorzystywany jest na różne boiska sportowe dla młodzieży szkolnej, a staw służy za kąpielisko. Parkowi grozi coraz większa ruina, należy więc jak najszybciej zakwalifikować do ścięcia zmurszałe lipy, inne zaplombować, usunąć przeróżne chwasty i boiska. Otoczenie parku też ulega zmianie ponieważ dobudowuje się ciągle różne szopy i pomieszczenia na sprzęt rolniczo-mechaniczny, dlatego wygląd w części parku jest taki jak na obiektach budowlanych, zanieczyszczenie duże. Po tej interwencji dopiero w 1974 r. 2 aleje dojazdowe zostały wpisane do do rejestru zabytków tworząc całość obiektu pałacowo-parkowego.
Jeszcze Zespół Szkół Mechanizacji Rolnictwa w 1983 r postanowił poszukać śladów istniejącego dawniej na południe od obecnego parku zwierzyńca. Pracę tą powierzono Pracowni Konserwacji Zabytków we Wrocławiu pod kierunkiem architekta Elżbiety Łysakowskiej. Projekt pod tytułem „ Założenie pałacowo-parkowe wraz z terenem zwierzyńca” miał na celu ogólną inwentaryzacje terenu. Niestety nowa drogowa trasa przelotowa tz. gierkówka biegnąca z Warszawy na Śląsk wybudowana w latach 1972-1976 przecięła teren zwierzyńca i w dużym stopniu go zdewastowała.
W 2002 r zespół w składzie 9-cio osobowym postanowił zrealizować projekt pt. „Rewaloryzacja zabytkowego założenia parkowo pałacowego w Wolborzu”. Założeniem projektu było uporządkowanie roślinności istniejącej i uzupełnienie nowymi nasadzeniami w celu przywrócenia zatraconego przez lata charakteru parku.
Następna dokumentacja techniczna została opracowana przez mgr. inż. Katarzynę Jaskulską specjalistkę gospodarki leśnej na zamówienie Starostwa Powiatu Piotrkowskiego w 2009 r. Dotyczyła ona opracowania pełnej inwentaryzacji zabytkowego drzewostanu, oceny jego stanu zdrowotnego i kompozycyjnego.
Chociaż park przetrwał do momentu objęcia ochroną konserwatorską w swoich pierwotnych granicach i układ kompozycji założenia ogrodowego jest widoczny do dziś to wymaga natychmiastowej pracy konserwatorskiej. Oczywiście, że jeszcze dziś możliwa jest rekonstrukcja układu parkowego zgodnie do tego rodzaju unikatowych obiektów.
Wolbórz, dn. 23.10.2024 r.
Prelegent: Andrzej Nitek