5. Stanisław Rżanek ps. „Graf”
Urodził się 14 listopada 1910 roku w Cekanowie k. Tomaszowa Mazowieckiego w rodzinie chłopskiej. Był synem Antoniego i Antoniny Rybak. W czasie urodzenia syna ojciec mając 22 lata przebywał w wojsku. Około 1920 roku rodzina Rżanków kupiła kawałek ziemi we wsi Żywocin i tam się przeprowadziła.
Po ukończeniu siedmioklasowej Szkoły Powszechnej w Komornikach został uczniem Seminarium Nauczycielskiego w Tomaszowie Mazowieckim. Dalszą naukę kontynuował w Szkole Handlowej w Warszawie, a po jej ukończeniu został powołany do służby wojskowej (od 5 września 1930 r. do 16 września 1931). Uczył się w Szkole Podchorążych Kawalerii w Grudziądzu. Po jej ukończeniu odbywał służbę wojskową w 19. Pułku Ułanów w Ostrogu nad Horyniem na Wołyniu, uzyskując stopień wachmistrza.
Po odbyciu służby wojskowej podjął pracę jako księgowy w Spółdzielni Spożywców w Żywocinie. W lipcu 1939 r. został powołany do odbycia ćwiczeń wojskowych w 19. Pułku Ułanów Wołyńskich, gdzie 14 sierpnia 1939 r. zastaje go mobilizacja. Jako dowódca plutonu CKM pułku pancernego w Wołyńskiej Brygadzie Kawalerii od 1 września 1939 r. brał udział w walkach obronnych.
Pierwsze ciężkie walki graniczne toczyły się w rejonie wsi Kamieńszczyzna na północ od Kłobudzka, a później w Mokrej I, II i III, rzeka Liswarta. Następne walki miały miejsce 8 września pod Wolą Cyrusową, gdzie, osłaniając odwrót oddziałów liniowych, został odcięty od reszty wojsk i już na tyłach dołączał po drodze do grupy kawalerii z Brygady Kresowej, dowodzonej przez podpułkownika Stefana Mossora. W dniu 11 września 1939 kawaleria toczyła krwawą walkę w rejonie Bobrowce – Osuchów pod Płaszczonowem, gdzie dowódca dostał się do niewoli. Rżanek zebrał pozostałych przy życiu ułanów i jeszcze tej samej nocy dotarli do Puszczy Kampinowskiej. Następnie, omijając większe zgrupowania niemieckie, kierowali się w stronę Warszawy. Dnia 14 września 1939 r. został ranny w nogę pod Łomiankami, jednak mimo rany, po założeniu opatrunku, dotarł z żołnierzami do stolicy. Tam brał udział w obronie Warszawy, najpierw na zachodnim odcinku Żolibórz – Wola, pod dowództwem pułkownika Waleriana Tewzadze, Gruzina. W końcowej fazie walk w zebranej Brygadzie Kawalerii pod dowództwem majora Kazimierza Chłapowskiego na odcinku Południe – Mokotów. Po kapitulacji Warszawy nie chciał maszerować do niewoli niemieckiej. Rana w nodze nadal mu dokuczała, więc, podpierając się kijem, maszerował w kierunku domu. W trakcie powrotu, między Mszczonowem a Żyrardowem, został zatrzymany przez niemiecką żandarmerię polową. Został dowieziony samochodem ciężarowym do majątku Babsk pod Rawą Mazowiecką. Tam oddano go w ręce Wehrmachtu, pilnującego około 500 polskich jeńców wojennych. Po 2 godzinach pobytu bez jedzenia i picia, jeńcy zostali ustawieni czwórkami i rozpoczęto marsz w kierunku Rawy Mazowieckiej, konwojowani przez niemieckich żołnierzy. W Rawie z kościoła utworzono przejściowy obóz jeniecki. Gdy jeńcy weszli do miasta, ulica była tak zatarasowana samochodami i czołgami, że kolumnie kazano iść lewą stroną ulicy po chodniku. Rżanek wykorzystał ten moment, skręcił w bramę, następnie na podwórko i dalej na sąsiednią ulicę. Niemcy nie zauważyli tego rozgardiaszu. Gdy skręcał w bramę, słyszał tylko za sobą głos mieszkańca: „Och, już się jeden urwał”. W ten sposób Stanisław pozbawił się prawa jeńca wojennego.
Powrócił do rodzinnych stron do Żywocina, nie ujawniając się. Zgłosił się do pracy w tej samej żywocińskiej spółdzielni i pracował na stanowisku rachmistrza do 20 lipca 1942 r.
Wstąpił do Związku Walki Zbrojnej w Obwodzie Tomaszów Mazowiecki dnia 12 lutego 1940 r., przyjmując pseudonim „Graf”. Otrzymał zadanie werbowania ludzi do dalszej walki z okupantem. Tworzył: piątki, sekcje, drużyny, plutony, wszystko zrzeszone w jedną kompanię, której był dowódcą. Ludzie ci gromadzili broń, byli szkoleni do dalszej walki, latem w lasach, zimą w domach i stodołach u zaufanych gospodarzy. Organizacja ZWZ po scaleniu się z innymi organizacjami w lutym 1942 r. otrzymała nazwę Armia Krajowa. W październiku 1942 r. na teren Inspektoratu Piotrkowskiego zrzucono z Anglii dwóch skoczków: por. Adama Trybusa ps. „Gaj” i porucznika Artura Linowskiego ps. „Karp” a później „Andrzej”. Otrzymali oni zadanie zorganizowania Kedywu w Okręgu Łódzkim, właściwie w Inspektoracie Piotrkowskim.
Ówczesny Tomaszów Mazowiecki był miasteczkiem o różnych narodowościach mieszkańców, przeważali Polacy, ale nie brakowało też Żydów i Niemców. Ci ostatni szybko przyłączyli się jako folksdojcze do okupantów, tworząc różne organizacje wojskowe. Nie brakowało także wojska, słynnej katowni gestapo na Zapiecku, żandarmerii, policji kryminalnej Kripo, policji granatowej. W bliskiej odległości od miasta nie brakowało wiosek niemieckich, które dozbrajane przez Niemców, tworzyły patrole penetrujące teren. Pomagali żandarmom, siejąc strach i panikę wśród ludności polskiej. Działania te utrudniały pracę podziemia.
Cel oddziału „Grafa” był prosty: powstrzymanie niemieckiej przewagi i rozbrojenie wszystkich wiosek na terenie całego Obwodu. W grudniu 1942 r. rozkazem komendanta Obwodu Tomaszów, porucznika Jana Kowalskiego ps. „Jurand”, Rżanek został przekazany do Kedywu i zorganizował oddział partyzancki „Kotwica”, którego został dowódcą. W tym czasie Obwód składał się z czterech rejonów. Ta organizacja miała za zadanie: prowadzenie sabotażu, dywersji, stosowanie aktów odwetu wobec Niemców, likwidowanie zdrajców, konfidentów gestapo, organizowanie oddziałów bojowych.
Przez pierwsze dwa miesiące 1943 r. zorganizował pierwszy pluton bojowy w sile 28 ludzi. Uzbrojeni byli w: 3 niemieckie MP, 14 kb, 12 krótkich pistoletów oraz 8 granatów polskich obronnych i 2 granaty zaczepne. Broń, z wyjątkiem niemieckiej, pochodziła z zapasów pozostawionych przez żołnierzy polskich we wrześniu 1939 r. w lesie obok leśniczówki Żywocin. Broń krótka i granaty zostały zakopane w kasie ogniotrwałej, obok kb, zawinięte w słomę i owinięte brezentowymi plandekami. O fakcie tym zostali poinformowani Rżanek i Jan Szymański ps. „Szpilka” (plutonowy 27. Pułku Ułanów) przez leśniczego z Żywocina. Wspólnie zakonserwowali broń, aby można było ją użyć do dalszej walki.
Na terenie Obwodu „Graf” w 1943 r. zorganizowano trzy plutony dywersyjne, razem 78 ludzi, pod kryptonimem „Kotwica”:
1. Pluton na terenie II rejonu (Studzianki) – styczeń – luty 1943 r.
2. Pluton na terenie I rejonu (miasto Tomaszów) – lipiec 1943 r.
3. Pluton na terenie III i IV rejonu (Lubochnia-Ujazd) – październik – listopad 1943 r.
Z drugiego plutonu 70% ludzi wiosną 1944 r. przeszło do oddziału „Zryw” z Lubiczem, a po rozbiciu tego oddziału 15 maja 1944 r. czterech powróciło do Rżanka.
W lipcu 1944 r. Rżanek nawiązał kontakt z grupą jeńców radzieckich, których z obozu w pobliżu fabryki przemysłu zbrojeniowego w Niewiadowie pod Ujazdem przyprowadził Teodor Lubowiecki. W dniu 6 lipca 1944 r. grupę 12 zbiegów przyprowadził do oddziału Rżanka w lesie leśnictwa Żywocin. Trzy tygodnie później przyprowadził drugą grupę liczącą 10 osób. Po rozmowach kilku z nich zdecydowało się przedostać przez linię frontu do własnej armii. 14 pozostało w oddziale Rżanka.
17 stycznia 1945 r. nastąpiło wyzwolenie, a 19 stycznia Stanisław Rżanek pojechał rowerem do rodziny do Łodzi. 7 lutego 1945 r. został pracownikiem WUB w Łodzi, w V wydziale do spraw rolnictwa. W marcu przybył do Łodzi Jan Szymański, a Rżanek chciał, aby pracował w UB. Potrzebowali dwóch pozytywnych opinii; przypomnieli sobie, że taką może mu wystawić Koper, wtedy kierownik XVIII komisariatu MO w Rudzie Pabianickiej. Pojechali do niego, ale on odmówił, jednocześnie składając skargę na Rżanka, że był członkiem AK i posiada nielegalnie broń oraz materiały wybuchowe.
Stanisław Rżanek został aresztowany i po procesie skazany wyrokiem Wojskowego Sądu Okręgowego w Warszawie z dnia 12 maja 1945 r. za przestępstwo z art. 4 Dekretu o Ochronie Państwa na karę 6 lat więzienia. Odbywał ją w więzieniu we Wronkach.
Postanowienie Wojskowego Prokuratora Okręgu Warszawskiego z dnia 15 września 1945 r. orzekło zmniejszenie kary na mocy art. 5 & 1 ust. 2 Dekretu o Amnestii do 1 roku więzienia.
Stanisław Rżanek jeszcze raz został aresztowany w 1946 r., ale po rozpatrzeniu sprawy, podejrzewanego o przynależność do nielegalnej organizacji WiN oraz utrzymywanie kontaktów z nią, a także na zlecenie placówki na terenie Tomaszowa Mazowieckiego, Jana Gałczyńskiego, miał przewozić z okolic Sulejowa do Tomaszowa większą ilość amunicji i broni. Zarzuty stawiane Rżankowi okazały się bezzasadne, winy mu nie udowodniono, i na skutek tego został zwolniony z aresztu w dniu 29 maja 1946 r. w Brzezinach.
Dalszą naukę kontynuował w Szkole Leśnej w Zagórzu, gdzie ukończył kurs i podjął pracę na stanowisku leśniczego w leśnictwie Nagórzyce. Pracował tam do 1952 roku, następnie został przeniesiony do Piotrkowskiego Rejonu Lasów Państwowych w Łodzi, a później w Kierzei pod Piotrkowem. Po likwidacji rejonów od 1958 do 1969 r. pracował jako leśniczy w nadleśnictwie Regny, a od tego czasu przeniesiono go do pracy w Ośrodku Zleceń Leśnych Państwowych (OZLP) na stanowisko inspektora, gdzie przepracował do marca 1976 r., do momentu przejścia na emeryturę.
Regionalista: Andrzej Nitek
e-mail: andrzejnitek@poczta.onet.pl
tel. 509028616