Enderowie w Moszczenicy

Enderowie w Moszczenicy

Moszczenica znana już w średniowieczu, do początku XX w. wieku była zasadniczo wsią rolniczą, szlachecką, mającą w XVIII w. dwór wraz z zabudowaniami folwarcznymi. Pod koniec XIX w. w ziemi moszczenickiej powstaje wytwórnia cegły, będąca bardziej swobodnym rękodzielnictwem niż uporządkowaną i z rozmachem prowadzoną działalnością; w tym samym czasie pojawił się także tartak. Zaś poza samą Moszczenicą istniały folwarki w Kosowie i w Pomykowie oraz znaczny majątek ziemski w Rękoraju. W ogólności do czasu przybycia przemysłowców niemieckich niewiele działo się w Moszczenicy i jej bliższej okolicy. Przed przemysłowa czy inaczej popańszczyźniana Moszczenica ciągle jeszcze była zdominowana przez szlachtę, która czerpała z niej korzyści dla siebie, jedynie niekiedy bawiąc się tu i wypoczywając. Z ich pobytu niewiele korzyści płynęło dla samych mieszkańców czy dla rozwoju miejscowości.

Istotne zmiany w architekturze wsi pojawiają się wraz z przejęciem majątku przez rodzinę Enderów, niemieckich przemysłowców przybyłych z Saksonii najpierw do Pabianic, a od 1898 roku osiadłych w Moszczenicy. Dostrzegli oni potencjał tkwiący w tej miejscowości i jej mieszkańcach, choć pewną niedogodnością w przemysłowym rozwoju osady stanowiło pozyskanie wykwalifikowanej kadry do obsługi urządzeń w tworzącej się wytwórni przerobu bawełny. Lecz do jej pobudowania miejscowi w znacznej większości spełniali oczekiwania przedsiębiorców. Zatem do obsługi wytwórni, której rozruch nastąpił w 1900 roku sprowadzono fachowców (tkaczy, majstrów etc.) z innych miejscowości, głównie z Pabianic. Wraz z ich przybyciem stało się koniecznym wybudowanie dla nich domów robotniczych, tzw. famuł, do powstania których przyczyniali się już miejscowi. Tak znaczący rozwój całego kompleksu przemysłowego był możliwy dlatego, że w tym czasie Rosja skupowała wszelkie wyroby bawełniane z Polski, czyli istniała dobra koniunktura, a Moszczenica i okolica mogły dostarczyć ręce do pracy.

O szalonym tempie rozwoju Moszczenicy z początkiem XX w. może świadczyć ilość jej mieszkańców, która 1916 r. potroiła się w stosunku do tej z końca XIX w. i wynosiła ponad 1500 mieszkańców, spośród których 128 było ewangelikami, czyli zasadniczo Niemcami.

Początki i rozwój imperium Enderów

Gdy z początkiem grudnia 1874 roku prezesem zarządu fabryki w Pabianicach został Teodor Ender, syn Karola, imperium fabryczne zaczyna szybko rozrastać się; wraz z nim następował wykup ziemi, w tym także zakup majątków szlacheckich, nierzadko zadłużonych. Właśnie tak stało się w przypadku Moszczenicy. Ziemię wraz z majątkiem nabył Teodor od rodziny Wilskich w 1898 roku. Kompleks należący do dworu przybrał kształt dużego kwadratu, w którego centrum znajdował się pałac otoczony okazałym parkiem. Wielkość dóbr enderowskich w Moszczenicy wynosiła ok. 900 ha, z czego 540 ha stanowiła grunta orne, zaś pozostałą część stanowił las, łąki i duży staw rybny. Gospodarstwo rolne Teodora Endera zapewniało ok. 200 miejsc pracy w sezonie i 80 poza nim. Część z nich (około 60 osób) znajdowała zatrudnienie w miejscowej cegielni, oczywiście należącej do tegoż fabrykanta.

Już w lipcu 1898 roku nowy właściciel dworu sprowadza maszynę parową, buduje piec Hoffmanna i budynki gospodarcze w swojej cegielni. Ta miała dać surowiec do powstania obiektów przemysłowych i famuł. Na początku 1899 roku ruszyła budowa fabryki, a już w czerwcu 1900 roku T. Ender uruchomił przędzalnię i tkalnię bawełny; to pozwoliło mu zatrudnić około 650 pracowników. W czasie I wojny światowej nastąpiło zablokowanie dostaw surowca i w związku z tym znaczne ograniczenie produkcji. Nastały trudne czasy dla pracowników. Jednak na przełomie 1920/1921 roku zakład znowu ruszył pełną parą. Po śmierci Teodora Endera (1921) fabryka przechodzi na własność jego dzieci, zmieniając nazwę na Moszczenicką Manufakturę Teodor Ender i Sukcesorzy, wraz z tą zmianą nastąpiło odłączenie zakładu od Pabianic, a prezesem moszczenickiej wytwórni staje się Stefan, syn Teodora. W tym czasie fabryka wytwarzała półfabrykaty, tzw. biały towar (pościele i bielizna osobista), dla pabianickiej fabryki, prowadząc samodzielną ich sprzedaż. Jednak czas prosperity nie trwał długo i kryzys gospodarczy końca lat dwudziestych spowodował spadek konkurencyjności mniejszych przedsiębiorstw. Z dniem 1 stycznia 1930 roku zdecydowano się na fuzję zakładów moszczenickich i pabianickich. Od tego czasu zakład istnieje jako filia Pabianickiej Manufaktury Bawełny Krusche & Ender SA. Stanowisko prezesa zakładów zachowuje Stefan Ender i kieruje nim do 1945 r. Na czas II wojny światowej przedsiębiorstwo zmieniła nazwę na Zakłady Tekstylne Krusche & Ender.

Wpływ enderowskiej wytwórni na jakość życia mieszkańców Moszczenicy

W dobie przemysłowej Moszczenicy gros załogi zakładów stanowili miejscowi robotnicy. Lecz początkowo to nie oni wywierali istotny wpływ na życie społeczne i kulturalne wsi, lecz sprowadzeni do nich fachowcy, lepiej wykształceni przybysze, głównie Niemcy. Ci już w 1900 roku podjęli inicjatywę utworzenia towarzystwa śpiewaczego, które po dziewięciu latach swego istnienia stało się organizacją prawomocną. W tym czasie dało się ono poznać z dobrej strony nie tylko w Moszczenicy.

Z biegiem lat obudziła się również zdolność do tworzenia wyższych dóbr w polskich mieszkańcach Moszczenicy, która szczególniej rozwinęła się dopiero w II RP. Jednak pierwszą tego jaskółką, jeszcze z czasu carskiej Polski, było utworzenie w 1912 r. Moszczenickiego Związku Konsumentów, którego prowodyrem był miejscowy proboszcz. Do związku zapisało się ponad 100 osób, a w jego zarządzie zasiedli: Andrzej Góra, Józef Krawczyk, Konstanty Kubik, ks. Wincenty Matuszewski, Friedrich Heinzel, Eduard Leupold i Eduard Rösler. Zasługą tego związku było otwarcie sieci sklepów w Moszczenicy (w 1912 roku) i poza nią.

W tym samym roku powstaje orkiestra dęta im. Johanna Straußa przy parafii, która prowadzi swoje próby w jednym z pomieszczeń fabrycznych. Na początku lat dwudziestych została ona przyłączona do Straży Ogniowej, a po wybudowaniu w 1938 roku świetlicy przy remizie orkiestra odbywa swoje próby muzyczne i spotkania właśnie w niej. Początkowo orkiestrę zdominowali niemieccy pracownicy wytwórni, lecz dość szybko i chętnie dołączali do nich Polacy. I już w mieszanym składzie orkiestra uświetniała wiele miejscowych uroczystości.

22 IX 1918 z inicjatywy ówczesnego proboszcza Stanisława Kielera zorganizowano pierwsze zebranie Ochotniczej Straży Ogniowej. Pierwszym prezesem OSO został właśnie ks. St. Kieler, naczelnikiem zaś Stefan Ender. Strażacki plac ćwiczebny znajdował się „koło stawu przy kapliczce św. Jana”. Stała na nim, podarowana jeszcze przez Teodora Endera, drewniana szopa na sprzęt pożarniczy. W maju 1926 roku z powodu choroby ustępuje ks. St. Kieler, a na jego miejsce zostaje wybrany Stefan Ender, zaś komendantem jednostki zostaje Szczepan Jaworowski. Pod koniec 1928 r., tzn. w 10. rocznicę swego istnienia, moszczenicka straż świętuje otwarcie nowej remizy. Nowy obiekt skupiał w sobie niemal całe życie kulturalne wsi, a zimą stawał się Domem Ludowym. Odbywały się tu przedstawienia, występy, zabawy taneczne, zebrania gromadzkie, tętniło w nim życie związkowe.

Cennym pomysłem było utworzenie zespołu widowiskowego przy moszczenickiej straży ogniowej. Wystawiano m.in. Jasełka Schillerowskie, Grube ryby i nne. Brała w mim udział nie tylko młodzież, ale po prostu wszyscy chętni. O dużym znaczeniu kulturalnym stały się bale z kotylionami, które zbierały datki pieniężne na działalność zespołu widowiskowego (teatru).

W 1922 r. powstaje Moszczenicki Klub Sportowy, którego twórcami byli: Lucjan Piasecki, Wacław Raczyński, Paul Zundel, zaś na prezesa klubu obrano Paula Petzolda.

Szkoła elementarna (rosyjskojęzyczna) utrwaliła się w Moszczenicy w 1870 r., a dzięki energicznej pracy nauczycielek Antoniny Ratler i Jadwigi Olizjat w pierwszych latach XX w. zjednała nawet 100 uczniów. W jej wspieranie włączyła się także rodzina Enderów. Ta wymogła na władzy gminnej budowę nowej murowanej szkoły, którą postawiono jesienią 1908 roku. Nawet fizycznie miała wkład w kształtowanie jej otoczenia Helena Emilia z domu Knothe, żona Teodora, sadząc w szkolnym ogrodzie 10 drzew owocowych (jabłoni).

Działalność tej szkoły jednak nie wstrzymała T. Endera do otwiera szkoły ludowej (tzw. ochronki) dla dzieci pracowników fabryki i dworu, powierzając kierownictwo nad nią Konstantemu Kubikowi. I ta placówka oświatowa z każdym rokiem przyciągała większą rzeszę młodzieży. Już po pierwszych latach swojej pracy potrzebowała ona cztery pomieszczenia lekcyjne, które zapewniła fabryka; zatrudniała także czterech nauczycieli, a zajęcia prowadzono w niej po niemiecku i po polsku.

Od 1927 roku działała Kasa Spółdzielcza im. Franciszka Stefczyka, mająca swoją siedzibę w jednym z pomieszczeń przyfabrycznych. Fabrykanci złożyli w niej znaczące wkłady pieniężne, tak że Kasa z miejsca mogła wspomagać przedsiębiorczych mieszkańców w różnych ich potrzebach.

Moszczeniccy przedsiębiorcy wspomagali także parafie katolickie, szczególnie tę miejscową, której przekazali znaczne datki pieniężne, a dodatkowo użyczyli jej ziemię na potrzeby kościelne.

W ogólności Enderowie kierowali się humanistycznymi wartościami w swoich działaniach. W czasie zastojów wytwórczych nigdy nie zwalniali z fabryki całych rodzin; co więcej wykazywali także propolskie zapatrywania, na przykład gdy w 1939 roku dość liczni pracownicy fabryki zostali powołani na ćwiczenia wojenne, Stefan Ender nie pozostawił rodziny bez środków do życia, zatrudniając żony rekrutów w fabryce. Innym jego dokonaniem było złożenie istotnego datku na doposażenie polskiej armii, szykującej się do wojny.

Poza tymi ważnymi działaniami, w których rodzina Enderów oraz pracownicy moszczenickich zakładów udzielali się, co więcej nierzadko byli ich twórcami i kołem zamachowym, fabrykanci dbali także o drobne przyjemności i wypoczynek pracowników i ogółu mieszkańców Moszczenicy. Mieszkańcom stworzono możliwość do ćwiczeń i rozrywki umysłowo-cielesnej. W przyfabrycznej hali działało zrzeszenie sportowo-wypoczynkowe, na wyposażeniu którego znajdowały się stoły bilardowe i tenisowe, gry planszowe i towarzyskie. Latem organizowano koncerty w parku przy pałacu, zimą zaś gdy enderowski staw pokrywał lód, mieszkańcy mogli zażywać zabawy, jeżdżąc na łyżwach czy po prostu poślizgać się; na niedzielę pokrywa lodowa była odśnieżana.

Z przedstawionego obrazu działalności rodziny Enderów na polu kulturalno-społeczno-gospodarczym jasno widać, że rodzina miała na uwadze nie tylko własny dobrobyt, lecz starała się pracownikom fabryki i nie tylko im umożliwić pełny rozwój osobowy. Oczywiście pracownicy mieli większe korzyści niż pozostali mieszkańcy, szczególnie ci mieszkający w famułach, jak na wówczas dość komfortowych, którym przynależały ogródki warzywne, które były zaopatrywane w darmowy prąd. Ale i dla innych mieszkańców płynęły korzyści z działań fabrykantów i przyfabrycznych zrzeszeń.

Wykład z 10 listopada 2019

Twórca: Andrzej Nitek